Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος



Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


piątek, 5 lipca 2013

Moje wiersze "poratoniowe" we Frazie nr 1-2/2013

Nareszcie ukazał sie nowy numer "Frazy". Byłem nim żywotnie zainteresowany, gdyż miały się w nim ukazać moje wiersze, którymi wywałczyłe sobie II miejsce na ubieglorocznym OKP im. K. Ratonia w Olkuszu. 
Pod okładką fragment omówienia konkursu pióra jurorki dr Magdaleny Rabizo-Birek i wspomniany w omówieniu wiersz Kolumbiada. W Zestawie były jeszcze wiersze: Roundup, Life on Mars, Głowa do otwierania, Margaretki i sulamitki.  Są gdzieś tam wcześniej na blogu.



"Poezja pozostałych laureatów, a szczególnie zdobywcy drugiej nagrody Pawła Podlipniaka [...] ma odmienny charakter. Jest – rzec można – bardziej „ratoniowa”, gdyż osadzona w realiach infernalnej, nowoczesnej, wielkomiejskiej cywilizacji, z jej bogatym i starannie odtworzonym rekwizytorium. To się nam – jurorom – spodobało we wszystkich zestawach nagrodzonych głównymi nagrodami: postawienie na konkret i żelazna konsekwencja w rozwijaniu poetyckich konceptów, gdzie nie ma miejsca na przypadkowe efekty. Podlipniak jest poetą kulturowego dialogu, niemal każdy z jego erudycyjnych wierszy jest nadbudowany nad jakimś archewzorem. Bez kompleksów „rozmawia” nie tylko z dziełami największych poetów (w zestawie wierszy nagrodzonych dialoguje z najbardziej znanymi wierszami Paula Celana), ale i w charakterystyczny dla współczesnej literatury sposób inspiruje się tekstami współczesnej kultury popularnej (głównie anglosaską klasyką rocka). Z racji swojego zainteresowania metamorfozami we współczesnej poezji, odziedziczonego po romantyzmie, toposu ojczyzny zwróciłam uwagę na jego świetny, może najlepszy w wyrównanym zestawie, wiersz Kolumbiada [Jasna macierz], który w niezwykle trafny sposób charakteryzuje problem z ojczyzną, który ma dziś zapewne nie tylko pokolenie rówieśników poety, choć to na ich nomadycznym, najczęściej emigranckim losie – tytułowej „kolumbiadzie” – poeta się koncentruje, ilustrując przy okazji degradację patriotycznego fantazmatu, który się w nas rozpada, niszczeje i blaknie niczym wrzucona do śmietnika stara, zniszczona flaga narodowa."


Kolumbiada [Jasna macierz]


Tam, za morzami, nie będzie zapewne wcale tak straszne
To że się nie jest już nikim
W.H.Auden Morze i zwierciadło

Stąd trzeba uciekać, bo rześkie powietrze przegryza
nawet stali i kamień. Trucizna jest wszędzie,
gdzie stopę postawiła nasza jasna macierz
z ryjem pociętym w paski przez niegrzecznych chłopców.

Trzeba. Jednak boję się wyjechać w jakieś lepsze miejsce.
Wciąż mam przeczucie, że za późno, gdyż noszę w żyłach
zarazek, jad, który zabiorę aż na koniec świata,
gdzie jasna macierz wije gniazda dla swych chromych dzieci.

Może jest sposób, żeby mnie odkazić, zabić nie całkiem,
a potem poskładać w nowy kształt i nadać kierunek,
zanim utknę na brzegu, zanim jasna macierz uśpi fale.
Po drodze zgubię resztki bieli i czerwieni. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz