Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος



Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


środa, 27 marca 2013

Rather than words comes the thought of high windows






Huśtawki [remix/redux]




jeszcze się nie spisałeś, jeszcze niesiesz wiersze,
niby wyżeł przemokły gdzieś na polowaniu,
zanim cię dotknie życie, może najboleśniej,   
zanim spod palców umknie ostatnia podpórka.

obok są obce ciała, niepokrewne ciepłem,
mają swoje miłości i godowe pieśni.
nie rymują się prawie z żadnym dobrym słowem.
po prostu przemijają wraz z porami roku.                                                                                                               

brakuje ci pewności, że cokolwiek niesiesz
zasługuje choćby na notkę lub przypis
mniej zdawkowy niż ukłon znajomych z młodości,
którzy się nie przyznają do ciebie po zmierzchu.

zachód napełnia szyby ostatnim rozbłyskiem.
znów będziesz miał dla siebie cały święty spokój,
a życie cię porzuci w oknie jak dzieciaka
trzymającego mocno lizak w kształcie serca
         
– tani fundament wiary w jakieś lepsze wczoraj.







piątek, 15 marca 2013

Jeszcze się tam żagiel bieli, chłopców, którzy odpłynęli




I tamta [item, i temu]. Sonet Penelopy 


Kiedyś powrócisz do kraju - no właśnie 

Zobacz, czy jesteś tu potrzebny komuś

Josif Brodski *** (Kiedyś powrócisz)


nie masz do kogo wracać, dokąd także zblad’ło.  
nie dla ciebie przy pirsie powitalne mowy,
skoro sam się wybrałeś w rejs ku nowym światom
z miasta, gdzie za drutami marzły archanioły.

drut to tylko przenośnia, bo nie ma powrotu
do miłości, do ludzi, którzy się rozpełźli
po matuszce jak pluskwy, a ty, patrząc z boku,
nie możesz się nadziwić, że już zapomnieli.

możesz obwiniać bogów, niestałość kobiecą,
przeklinając pod nosem – blad’ taka owaka.
nieobecny jest martwy i nic w tym dziwnego,
gdyż najwspanialsza pamięć nie zastąpi braku.

szukasz nowego gniazda? – to płonna nadzieja,   
bo jest tylko itaka i właśnie jej  nie ma.

Eyes wired shut running through my brain pulling back the skin it happens we're getting older






Itaka [i tamta]. Sonet Odysa



Brodskiemu



rzadko powracam w miejsca, w których mnie nie było,
gdzie na rozgrzanych dachach smaży się w południe
stado puszystych kotek, a w podcieniach miłość
rozmieniają, jak talent, w pośledniej walucie.

może to szczera prawda, że nie wolno wracać
bez żadnej zapowiedzi, z pustymi rękoma,
cichcem do swego domu po dwudziestu latach,
kiedy już się natkała na sąsiedzkich krosnach.

powrót to czysty nonsens, który doprowadza
do szału wszystkich bogów, więc uparcie mnożą
przeszkody, bym nie dotarł w miejsce, gdzie itaka
zapomniała się wiernie z każdą penelopą.

nawet blad’ brzmi niezgrabnie w takiej sytuacji,
jeśli jesteś niebylcem z zakazem przyjazdu.  




piątek, 8 marca 2013

A photograph is a secret about a secret. The more it tells you the less you know.





Futro z nie



Zrobić zdjęcie, to jakby kogoś uwieść
Diane Arbus



Ile zostaje z ciebie, kiedy się przyglądasz
karłom i prostytutkom przez zmętniałe oko?
Na drugą stronę przejdzie cierpki oksymoron
– najpiękniejsza brzydota. Za nim stoi szczerość.

Ten język jest nieznany, nie mieści się w głowie,
opisuje to wszystko, o czym nie chcesz wiedzieć,
przed czym co dzień uciekasz, doskonale czując,
że ogłuchniesz, oślepniesz i już nie powrócisz.

W zamian otrzymasz kilka prześwietlonych klatek
filmu z brudniejszej strony księżyca, na których
widać cyrkowy namiot. Tam zabiorą pięknych
– bezużytecznych fanów botoksu i noża.

Obejrzymy ich chętnie, śmiejąc się do łez,
a nasze krzywe nogi, garby, zezowate
ślepia będą dowodem na zwycięstwo ciała
nad wybrakowaną duszą. Za nim stoi prawda.