Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος



Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


czwartek, 19 lutego 2015

O moim występie z "Madafakafares" w dzisiejszej "Wyborczej" - z odrobiną Prozaku :)

I dziś pojawiło się na papierze.
"Kto natomiast nie był w Miejskiej Bibliotece Publicznej w sobotę, nie ma na razie szansy na odrobienie tej straty. Tu też równie nieliczna publiczność zjawiła się na wieczorze poetyckim radomskiego twórcy Pawła Podlipniaka. Choć określanie tego wydarzenia mianem wieczoru poetyckiego jest wielce mylące. Bo to był spektakl i to znakomity. Stworzyło go trio w składzie: Paweł Podlipniak - recytacja, można powiedzieć, że wokal, Jarosław Zarychta - instrumenty klawiszowe i Paweł Matracki - gitara elektryczna.
Podlipniak (rocznik '68!) wydał niedawno trzeci swój tomik pod tytułem „Madafakafares". W „Wyborczej" recenzowała go Kasia Wiśniewska, więc ja dodam jedynie, że to najprawdopodobniej najlepszy poeta tego pokolenia tworzący w Radomiu.
Nie przepadam za wieczorami poetyckimi, bo zwykle jest nudnawo, a poeci raczej niezbyt często są dobrymi recytatorami. Tu było absolutnie inaczej. Swoją poezję Podlipniak podawał słuchaczom znakomicie. Z dużym wyczuciem dramaturgii i muzyki. Jarosław Zarychta i Paweł Matracki, wytrawni radomscy muzycy, okazali się znakomitymi ilustratorami. Ich, głównie improwizowana, muzyka znakomicie współgrała z wierszami. Niewiele trzeba by zbudować z tego spektakl, który mógłby być prezentowany na dużej scenie. To wydarzenie określiłbym jako równie ekskluzywne. Przyszło ze dwadzieścia parę osób, nie było mediów. Żałujcie.
W weekend kolejna miła rzecz - Katarzyna Wiśniewska (Kate Prozac) zdobyła drugą nagrodę w VII Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Refleksy" w Szczecinie. Jeśli Pawła Podlipniaka stawiam na czele poetów średniego pokolenia (sorki Paweł), to Kasię uważam za najzdolniejszą w pokoleniu następnym. Z jej kolejnego lauru cieszę się tym bardziej, że od kilku lat jestem fanem jej poezji i - co sprawia mi szczególną satysfakcję - czasem jednym z pierwszym czytelników jej nowych utworów Czas coś wydać, Kate. "