Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος



Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


piątek, 11 lutego 2011

Enter Sandman


a teraz ułóż mnie do snu (wiktoriańska galeria pośmiertna)

mamy otwarte oczy, ale nie sięgamy wzrokiem
głębiej niż na paznokieć. za to oni widzą
nieuchwytne oznaki zmierzchu. te uśmiechy,
pełne zakłopotania, kiedy ślizgamy się po powierzchni
życia, jak cicha rtęć zastygająca na szklanych płytkach.
rankiem zdejmiemy odciski z własnych śladów.

jedyne co nas oddziela od wspólnych, niedzielnych spacerów,
to soczewka i rozbłysk magnezu w wąskiej szczelinie,
szelest martwych koronek, metalowy stelaż.
resztę zgasi sztywna cisza. stracimy ją bezpowrotnie,
gdy tylko otworzymy usta. otwór na klucz lub żeton.

obraz jest czysty, mówi: śmierć to miejsce, nie czas.


http://www.youtube.com/watch?v=K2jfV1DzcuQ&feature=related

Na dobry początek

Dziś dowiedziałem się, że Karol Graczyk pracuje w Cyfrowym Polsacie. Kiedy uświadomiłem sobie znaczenie tego wydarzenia, postanowiłem wystartować z moim blogiem poetycko-krajoznawczym. 
Wizja Karola-helpdeskowca, Karola-Niezbędnego, Karola-Pomocnej Dłoni (ale, ale Honi Soit Qui Mal Y Pense) wstrząsnęła mną do głębi.  Pomnę jak kilkanaście tygodni temu Karol w Świdwinie, na finale konkursu im. Śpiewaka i Kamieńskiej, w trakcie tzw. biesiady poetyckiej wykonał jako swój utwór fragment instrukcji obsługi dekodera Cyfrowego P. Ziarno zostało zasiane. Tupolew spadł.
A tak na poważnie.
 To Piotr Gajda jakiegoś czasu namawiał mnie usilnie, tudzież i zarówno Robert Rutkowski. Zobaczymy co z tego i owego wyjdzie. 





Immobilajzer

A może mój uśmiech jest przypadkowym śladem
po niedokładnie zszytych wargach? Za nim
utkwił język, cięty jak kwiaty. Z jednego kawałka
wyrośnie alfa z omegą (jeśli tylko padnie na podatny grunt).

Wczoraj tak beznadziejnie położyłem się pod śniegiem
i wszystko rozmarzło. W miejscu skrzyżowania głowy
z resztą ciała założyłem blokadę. To przymiarka
do znacznie poważniejszych kroków - zanim wybiorę

milczenie za klauzurą z nieodebranych połączeń.