Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος



Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


środa, 6 listopada 2013

Cry like a child, though these years make me older



Pogrzeb z Kalibanem


Jackowi Dehnelowi


Lew mojego słońca powoli umiera
– tak właśnie chciałem rozpocząć spóźniony nekrolog,
w którym brakuje przede wszystkim ciała
ofiary zabitej przez świeże powietrze
i nie ma Mediolanu.

Nie istnieję Prosperze. To samo staranie,
co ciebie wyniosło w górę, mnie zepchnęło z drogi
i brokat odpadł, i miłość zepsiała
na każdej z sześciu desek.
Nie ma Mediolanu?

Zjada mnie sama konieczność pytania
o  miejsce miejsc czy imię imion
ważniejsze przecież od ciepłego łóżka
czy szeptu zaszytego w wietrze:
nie ma Mediolanu.

Jest miejsce – pamięć i nazwa jak słońce,
pod nimi moje rozpalone czoło,
pod czołem szrama po kaprysie losu,
a niżej paszcza ryczy na Berdyczów,
ciemny i głuchy po wejściu jesieni,
o niemym Mediolanie,
mojej  bezimiennej.
Potem śmierć wchodzi poprawiając szarfy
na plastikowych wieńcach
z lwem wplątanym w banał.




----------------------------------

Procession moves on, the shouting is over 
Praise to the glory of loved ones now gone 
Talking aloud as they sit round their tables 
Scattering flowers washed down by the rain 
[...]
Played by the gate at the foot of the garden 
My view stretches out from the fence to the wall 
No words could explain, no actions determine 
Just watching the trees and the leaves as they fall



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz