Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος


Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Wiersze z IX konkursu im. M.Kajki - pt. 1

Ostatnio mniej publikowałem na blogu, bo kilka wierszy spoczywalo w "uśpieniu" związanym z wymogiem konkursu im. M.Kajki. Wygrały i teraz mogą wyjść "z podziemia".
Werdykt cieszy mnie tym bardziej, że w zestawie znalazł się poemat - najdłuższa forma jaką dotychczas napisałem.
Zacznę jednak od dwóch krótszych.

TU LINK DO WERDYKTU 

Wiersz na zakończenie czasu


do czego się modlić, jeśli nie ma wróbli?
skoro poznikały całkiem bez przyczyny,
pozostaje czekać na kolejne pustki
i dni bez okruchów sypanych na beton.

gdzie i kiedy odeszły, kto będzie następny?
może ja, bo ta wiosna tak słabo się trzyma
mojej głowy i jakoś nie potrafię myśleć    
nad ranem nie o tobie, a każdy zaimek

wydaje się bezwzględny i wskazuje tylko
na dziwnie próżne miejsce ukryte za mostkiem,
pragnące się napełnić czymś innym niż smutek
z powodu zaginięcia pospolitych ptaków,

co odeszły chyba bez jasnej przyczyny,
skowytu czy huku, zostawiając resztki
chleba na chodniku, zwykłą nieobecność,
która jest straszniejsza od zagłady świata.


Baranek Tourette’a


i ty, co gładzisz grzechy świata,
tym wszystkim, którzy potrzebują
resztek nadziei z pańskich stołów,
pamiętaj, gdy odwalisz kamień,
o mnie, bo lubię dłubać w ranie   
własnej czy cudzej – bez różnicy,
a jeśli krwawi, wiem, że żyję
i czuję święty zapach prawdy
o krok od piekła, niby drzazgę  
wbitą pod skórę za głęboko,
a której nie chcę sam wyciągnąć,
bo zbyt przesiąkłem nienawiścią,
więc nucę: „zgładź się, zgładź baranku,
razem ze sobą zgładź mnie także”.

ty, który co dzień do mnie pijesz
i jesteś sam jak cierń czy palec
lub kwaśne wino z pańskich stołów,
pamiętaj, gdy odwalisz kamień,
że się podobny ojcu staniesz,
nierzeczywisty, oddalony
i obcy w każdej obcej ziemi,
a potem uśniesz na rozstajach
w kolebce z lipy albo sosny
na wieki wieków, tak jak amen,
którego nikt już nie rozumie,
bo zapomniano o początku,
więc nucę: „skończ się, skończ baranku,
razem ze sobą skończ mnie także”. 

sobota, 8 czerwca 2013

Lord, here comes the flood. We'll say goodbye to flesh and blood



Taki wspominek na deszczowe czasy.


Huśtawki III. Rzeka


I to wezbrane wtedy, które nie porwało
nas ani o milimetr. Byliśmy niewinni
i tacy piękni, kiedy patrzyliśmy z góry,
jak rzeka niesie lekkie ofiary powodzi,
martwe krowy i owce, tych co nie sięgnęli
brzegu, psy i podręczne personifikacje.

Bo to nie my toniemy, mówiłaś, przed nami
tej rzeki sto lat sto lat, a może i więcej,
niech żyją żyją, czułem wciąż niepokój. Przyszłe. 
(teraz wiem - człowiek może nagle zniknąć, odejść).
A huśtawki czekały na nas bezsensownie
wierne. I to, co dalej od brzegu. Wezbrane.

Dziś znowu jesteś. Rzeka znacznie krótsza. Strachy
ją wypełniają ciasno - od brzegu do brzegu.
Będzie nas kołysała, póki nie spłyniemy
śpiąc w ogniu, śniąc wraz nurtem, wezbrani powodzią.

Bo to my toniemy.



niedziela, 7 kwietnia 2013

Podlipniak w "Wyborczej" - słowo na niedzielę (i pozostałe dni tygodnia)

fragment:
"Czy czuję się reprezentantem "ciemnej strony"? Zdecydowanie uważam się za realistę, czyli umiarkowanego pesymistę. Termin "dobrze poinformowany optymista" też do mnie pasuje. Wynika to chyba z tego, że więcej dobrej literatury powstaje z zetknięcia, zarażenia ową "ciemną stroną Księżyca". Podobnie jest z innymi dziedzinami sztuki, bo film, teatr, sztuki plastyczne też, moim zdaniem, częściej czerpią z emocji wywoływanych przez trudne, ciemne, bolesne sprawy i wydarzenia. W tej kwestii zgadzam się z jednym z moich ulubionych poetów i prozaików, zresztą redaktorem "Karmageddonu", Radkiem Kobierskim, który kiedyś powiedział, że więcej dobrych dzieł literackich powstało na raczej niewesołe tematy. Bardziej interesujące, frapujące, inspirujące są owe złe, grzeszne rejony ludzkiego życia, psychiki. Szekspir napisał, że "zło, które czynią ludzie, żyje po ich śmierci, dobro zaś idzie wraz z nimi do grobu". Zgadzam się z tymi słowami. Jako historyk z wykształcenia nie mogę się z tym nie zgadzać."