Recenzja "Madafakafares" na portalu "Silesiusa" plus kilka wierszy.
TU KLIKAJ ! ! !
A tu miejsca w necie, gdzie "Madafakafares" jest dostępny:
http://merlin.pl/Madafakafares_Pawel-Podlipniak/browse/product/1,1652390.html
http://www.gandalf.com.pl/b/madafakafares/
http://www.sklep.poezja-polska.pl/index.php?p390,madafakafares
http://bonito.pl/k-90423565-madafakafares
http://www.ceneo.pl/37504645
http://www.motyleksiazkowe.pl/poezje-poematy/24742-madafakafares-stowywych-poetw-9788362489046.html
http://ksiazki.okazje.info.pl/ksiazka/k/madafakafares.html
i suplement muzyczny, który chodzi za mną nieprzerwanie od tygodnia
Close your eyes
Look deep in your soul
Step outside yourself a
And let your mind go
Frozen eyes stare deep in your mind as you die
Close your eyes
And forget your name
Step outside yourself
And let your thoughts drain
As you go insane, insane
Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja
Κομνηνός Κασταμόνου
Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος
Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo
poniedziałek, 22 czerwca 2015
środa, 3 czerwca 2015
Moje wiersze nowe i nowsze na pisarze.pl
Kilka wierszy z "Madafakafares" i kilka nowszych na portalu/gazecie netowej pisarze.pl
TU KLIKNIJ: PISARZE.PL
TU KLIKNIJ: PISARZE.PL
wtorek, 26 maja 2015
Mother's Day
Matka wszystkich moich wojen [szepcze cymbał brzmiący]
gdybym nie poznał ciała tej starej kobiety,
lecz tylko innych kobiet, byłbym potępiony.
gdybym za nią nie poszedł na ostatnią drogę,
musiałbym oddać lustra w bardziej ludzkie ręce.
gdybym nie umiał płakać, przyklejałbym znaczki
na kopertach pełnych patetycznych wierszy,
darmo rozdając wszystkim moje posiadłości.
jestem nią całe życie i nie jestem wcale,
hen od nocy poślubnej do nocy żałobnej.
mam tylko twardą pamięć pełną niepokoju,
która podąża tropem niedzielnych obiadów,
spacerów z psem na molo (zanim grad go zabił).
teraz reszta nie milczy – wciąż słyszę brzęczenie
z cierpkim miedzianym smakiem i nie śpię po nocach.
za dnia mylę twarze jeszcze żywych krewnych.
poniedziałek, 18 maja 2015
Ian Curtis 18.05 - We saw ourselves now as we never had seen
Niesamowite. W przyszłym roku skończyłby 60 lat.
Wiersz był już, ale rocznicowo powtórzymy.
Wiersz był już, ale rocznicowo powtórzymy.
Smutnik [dekady]
Of what
is past, or passing, or to come
W.B.Yeats Sailing
to Byzantium
dla I.Curtisa
Zanim się zapomina martwy pies w ogrodzie
i młodzi idą wolno do wtóru muzyki,
niosąc na barkach brzemię – puste szklane czółno,
którym upływa ciało nad ciemnym dnem rzeki
jak spopielony papier prosto w jasną noc.
I pętla się zaciska nad krzesłem, a w pętli
zawisa haust powietrza przed ostatnim lotem
– za nim już tylko przestrzeń przystrojona w pióra,
odpustowa nagroda dla wierzących w bajki
o tym, że ludzkie ciało się przemienia w czas.
A on się nie upłynnia, choć upływa w żyłach
i sam się zapomina, zaciskając węzeł
na sznurze wyplecionym w kraju dla nikogo,
lecz martwy pies w ogrodzie będzie obszczekiwać
kolejnych młodych głupców w rytmie gdzieś ty był.
poniedziałek, 11 maja 2015
Would you lie with me and just forget the world?
Kolejny zaległy sobie.
Niewysokie okna
okna są niewysokie, lekko zbłękitniałe,
za nimi kipi przestrzeń i blask, co opada,
prosto na nasze łóżko, kiedy się kochamy
próbując zedrzeć z siebie wszystkie puste lata.
o jeździe na bezdechu nie śniliśmy wcale
te trzydzieści lat temu, o szczęściu bez końca,
teraz bóg, grzech czy piekło, to kiepskie slogany,
jakie każdy ksiądz miele, by wiernych przekonać
do konieczności życia w nudzie czy bojaźni
zamiast poszukiwania lepszych miejsc na ziemi,
lub nagim, słonym ciele, lecz słowa nieważne
i gesty odstawione na bok w zapomnieniu,
czułym zapamiętaniu - ono razem z nami
odbija się niewyraźnie w niewysokich oknach,
jak parafraza frazy z wiersza z dzieciakami:
nic, które nigdzie jest – i aż do końca.
------------------------------------------
We'll do it all
Everything
On our own
We don't need
Anything
Or anyone
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
I don't quite know
How to say
How I feel
Those three words
Are said too much
They're not enough
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden
That's bursting into life
Let's waste time
Chasing cars
Around our heads
I need your grace
To remind me
To find my own
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden
That's bursting into life
All that I am
All that I ever was
Is here in your perfect eyes
They're all I can see
I don't know where
Confused about how as well
Just know that these things
Will never change for us at all
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
We'll do it all
Everything
On our own
We don't need
Anything
Or anyone
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
I don't quite know
How to say
How I feel
Those three words
Are said too much
They're not enough
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden
That's bursting into life
Let's waste time
Chasing cars
Around our heads
I need your grace
To remind me
To find my own
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden
That's bursting into life
All that I am
All that I ever was
Is here in your perfect eyes
They're all I can see
I don't know where
Confused about how as well
Just know that these things
Will never change for us at all
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me
And just forget the world?
------------------------------------------
wtorek, 5 maja 2015
Feeling like a freak on a leash. Feeling like I have no release
I znów remanent. Zagubił się rok temu.
Mruczanka
Pana Bleaney’a 2
He
warranted no better, I don’t know
Philip Larkin Mr Bleaney
Dość pchania waty w uszy, by uciszyć jazgot
psów albo głupich ludzi, których nienawidzisz,
już za samo istnienie, nim otworzą usta
pełne wszelkiego śmiecia. Leżąc na tym łóżku,
możesz szeptać litanię: oto jest królestwo,
zapadam się w nie cały, jak Hiob albo Łazarz,
Pan moim pielęgniarzem, pasterzem, pręgierzem,
prozakiem, stertą złomu, niewysłanym listem.
Możesz też w długim płaszczu pognać poprzez pola
udając drapieżnika, co ściga ofiarę
lecz dobrze wiesz, że biegniesz w trop za własnym cieniem
lub odbiciem w kałużach zbrązowiałej wody.
I takie właśnie lustro będzie najwłaściwsze
pośród królestwa królestw, a cała nienawiść
to zaledwie namiastka doroślejszych uczuć,
wata wepchnięta w uszy, by zagłuszyć jazgot
kundla, co szarpie łańcuch w klatce z twoich żeber.
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Even the greatest stars find their face in the looking glass
Zaśniedziałe lustra
Lustra tracą powierzchnię, bo nie muszą widzieć,
tylko oddają spojrzenia. To, co najważniejsze,
jest wraz ze mną od dawna po zepsutej stronie,
ale ty wiesz najlepiej i patrzysz dogłębniej.
Jestem kłamstwem i duchem z innej opowieści,
jakiej by nie wymyślił nawet Szekspir w nocy
w samym środku lata, więc nie śnię o tobie,
bo sam jestem koszmarem i nie dam się przełknąć
zbyt łatwo i zwyczajnie, a kiedy rozmawiam
ze sobą, oglądając kolejny odcinek serialu
opowieści nie warte nawet grosza, gniję
pod płaszczykiem patyny całkiem bezboleśnie,
-----------------------------
Subskrybuj:
Posty (Atom)




