Z tym krajem łączy mnie już tylko grawitacja

Κομνηνός Κασταμόνου

Ἰδοὺ ὁ ἄνθρωπος


Tomiki Aubade Triste i Karmageddon dostępne w księgarniach:
"Sonet", Żeromskiego 27, Radom
"Księgarnia Literacka im Witolda Gombrowicza", Żeromskiego 83, Radom
"Tarabuk" ul. Browarna 6,Warszawa
"Czuły Barbarzyńca", ul. Dobra 31, Warszawa
także internetowo


http://sklep.danmar.waw.pl/?4,karmageddon-pawel-podlipniak

http://ksiegarniagombrowicza.osdw.pl/


sobota, 8 czerwca 2013

Lord, here comes the flood. We'll say goodbye to flesh and blood



Taki wspominek na deszczowe czasy.


Huśtawki III. Rzeka


I to wezbrane wtedy, które nie porwało
nas ani o milimetr. Byliśmy niewinni
i tacy piękni, kiedy patrzyliśmy z góry,
jak rzeka niesie lekkie ofiary powodzi,
martwe krowy i owce, tych co nie sięgnęli
brzegu, psy i podręczne personifikacje.

Bo to nie my toniemy, mówiłaś, przed nami
tej rzeki sto lat sto lat, a może i więcej,
niech żyją żyją, czułem wciąż niepokój. Przyszłe. 
(teraz wiem - człowiek może nagle zniknąć, odejść).
A huśtawki czekały na nas bezsensownie
wierne. I to, co dalej od brzegu. Wezbrane.

Dziś znowu jesteś. Rzeka znacznie krótsza. Strachy
ją wypełniają ciasno - od brzegu do brzegu.
Będzie nas kołysała, póki nie spłyniemy
śpiąc w ogniu, śniąc wraz nurtem, wezbrani powodzią.

Bo to my toniemy.



niedziela, 7 kwietnia 2013

Podlipniak w "Wyborczej" - słowo na niedzielę (i pozostałe dni tygodnia)

fragment:
"Czy czuję się reprezentantem "ciemnej strony"? Zdecydowanie uważam się za realistę, czyli umiarkowanego pesymistę. Termin "dobrze poinformowany optymista" też do mnie pasuje. Wynika to chyba z tego, że więcej dobrej literatury powstaje z zetknięcia, zarażenia ową "ciemną stroną Księżyca". Podobnie jest z innymi dziedzinami sztuki, bo film, teatr, sztuki plastyczne też, moim zdaniem, częściej czerpią z emocji wywoływanych przez trudne, ciemne, bolesne sprawy i wydarzenia. W tej kwestii zgadzam się z jednym z moich ulubionych poetów i prozaików, zresztą redaktorem "Karmageddonu", Radkiem Kobierskim, który kiedyś powiedział, że więcej dobrych dzieł literackich powstało na raczej niewesołe tematy. Bardziej interesujące, frapujące, inspirujące są owe złe, grzeszne rejony ludzkiego życia, psychiki. Szekspir napisał, że "zło, które czynią ludzie, żyje po ich śmierci, dobro zaś idzie wraz z nimi do grobu". Zgadzam się z tymi słowami. Jako historyk z wykształcenia nie mogę się z tym nie zgadzać."


środa, 27 marca 2013

Rather than words comes the thought of high windows






Huśtawki [remix/redux]




jeszcze się nie spisałeś, jeszcze niesiesz wiersze,
niby wyżeł przemokły gdzieś na polowaniu,
zanim cię dotknie życie, może najboleśniej,   
zanim spod palców umknie ostatnia podpórka.

obok są obce ciała, niepokrewne ciepłem,
mają swoje miłości i godowe pieśni.
nie rymują się prawie z żadnym dobrym słowem.
po prostu przemijają wraz z porami roku.                                                                                                               

brakuje ci pewności, że cokolwiek niesiesz
zasługuje choćby na notkę lub przypis
mniej zdawkowy niż ukłon znajomych z młodości,
którzy się nie przyznają do ciebie po zmierzchu.

zachód napełnia szyby ostatnim rozbłyskiem.
znów będziesz miał dla siebie cały święty spokój,
a życie cię porzuci w oknie jak dzieciaka
trzymającego mocno lizak w kształcie serca
         
– tani fundament wiary w jakieś lepsze wczoraj.